Znikną deklaracje , ale nie zaliczki
Wiadomości | Księgowość 2006-12-08 11:11:55
Artykuł archiwalny
Ten artykuł jest starszy niż 12 miesięcy.
Od 1 stycznia 2007 r. zostanie zlikwidowany obowiązek składania deklaracji miesięcznych na podatek dochodowy od osób prawnych i fizycznych - zapowiada "Gazeta Prawna".
Z ułatwienia skorzystają również płatnicy, którzy jako zakłady pracy muszą co miesiąc nie tylko obliczać i wpłacać zaliczki miesięczne od należności wypłacanych pracownikom, ale dodatkowo składać deklaracje miesięczne.
"Niewątpliwie zmiana uprości rozliczenia z fiskusem" - mówi Aleksander Jarosz z działu doradztwa podatkowego PricewaterhouseCoopers, biuro w Krakowie. Udogodnienie to będzie miało charakter wyłącznie administracyjny. Podatnik w dalszym ciągu zobowiązany będzie do comiesięcznego obliczania wysokości należnej zaliczki na podatek oraz wpłacenia jej na konto urzędu skarbowego.
"Na dogodniejsze rozwiązania mogą liczyć jedynie podmioty rozpoczynające działalność oraz tzw. mali podatnicy, którzy zamiast uiszczać zaliczki co miesiąc, będą mogli wpłacać je raz na kwartał" - wyjaśnia.
Jego zdaniem w tym przypadku korzyść będzie polegała przede wszystkim na polepszeniu płynności finansowej znacznej grupy podatników, a ponadto na braku konieczności comiesięcznego obliczenia kwoty zaliczki.
Zdaniem prawnika w Zespole Podatkowym kancelarii Wardyński i Wspólnicy Magdaleny Kasiarz zwolnienie z obowiązku składania miesięcznych deklaracji oraz wybór kwartalnej formy rozliczania spotkał się z pozytywną oceną. "Podatnicy zwracają przede wszystkim uwagę na korzyść wynikającą ze zmniejszenia biurokracji" - dodaje.
Podkreśla, że wraz z ograniczeniem liczby składanych deklaracji zmniejszy się ryzyko popełnienia błędu, a co za tym idzie, ryzyko odpowiedzialności karnej skarbowej. Podatnicy obawiają się jednak, że po zmianach zarówno organy podatkowe, jak i oni sami, będą mieli problemy z weryfikacją prawidłowego obliczenia wysokości miesięcznych zaliczek tylko na podstawie deklaracji rocznej.
"Nie wiadomo też, jak będą naliczane odsetki czy korygowane błędy rachunkowe" - tłumaczy "Gazecie Prawnej" Kasiarz.
Źródło: biznes.onet.pl/PAP




