Firmom trudno samodzielnie ocenić ryzyko zawodowe
Wiadomości | Kadry 2010-09-07 08:57:13
Pracodawcy, którzy nie korzystają z usług zewnętrznych firm zajmujących się bhp, mają problemy z oceną ryzyka zawodowego miejsc pracy podwładnych. Winne są niespójne przepisy rozporządzenia z 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (Dz.U. z 2003 r., nr 169, poz. 1650 z późn. zm.).
Zgodnie z par. 39a ust. 1 rozporządzenia pracodawca ocenia ryzyko zawodowe występujące przy wykonywanych pracach. Natomiast ust. 3 tego paragrafu przewiduje, że dokument potwierdzający dokonanie takiej oceny dotyczy tylko stanowiska pracy. Zdaniem Państwowej Inspekcji Pracy powoduje to, że firmy nie wiedzą jak należy ocenić ryzyko zawodowe na tzw. zmiennych stanowiskach pracy, czyli w sytuacjach gdy jeden podwładny wykonuje pracę na różnych stanowiskach.
- Zdarza się przecież, że w procesie produkcji jeden pracownik obsługuje kilka maszyn lub urządzeń – mówi Marek Nościusz, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Służb BHP, członek Rady Ochrony Pracy.
Tłumaczy, że problem z oceną ryzyka zawodowego w takich przypadkach mogą mieć firmy, które nie korzystają z usług służb bhp i nie mają doświadczeń z oceną ryzyka zawodowego.
Co powinna zrobić firma, aby nie narazić się na zarzut niestarannej oceny w takich przypadkach – gdy jeden pracownik obsługuje kilka maszyn lub urządzeń? Z jakich powodów problemem dla firm może być konieczność informowania pracowników o zagrożeniach występujących w miejscu pracy? Jakie zmiany w przepisach proponuje PIP?
Łukasz Guza
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 7.09.2010 (174) – str.B6
Pełna wersja wiadomości prawno-gospodarczych – czytaj na gazeta prawna.pl.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna




