Przedsiębiorcy oszukują na utylizacji odpadów
Wiadomości | Prawo 2009-11-26 09:05:46
Artykuł archiwalny
Ten artykuł jest starszy niż 12 miesięcy.
Polskie firmy nie utylizują zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego. W Głównym Inspektoracie Ochrony Środowiska przedstawiają dokumenty, z których wynika, że zbierają i przetwarzają tyle starych urządzeń, ile wymagają przepisy, jednak wiele z nich w dalszym ciągu zalega na hałdach śmieci.
– Rozwija się handel kwitami, który powoduje, że na papierze wiele firm ma coraz lepsze wyniki zbiórki zużytego sprzętu gospodarstwa domowego. W rzeczywistości z tymi odpadami nic się nie dzieje – ostrzega Grzegorz Skrzypczak, prezes organizacji odzysku sprzętu elektrycznego i elektronicznego Elektroeko.
Tłumaczy, że tylko część przedsiębiorców rzeczywiście ponosi koszty związane ze zbieraniem i przetwarzaniem starych urządzeń RTV i AGD i przedstawia prawdziwe dane.
Jednym z powodów tego, że firmy oszukują w przedmiocie recyklingu elekroodpadów, są wysokie koszty przetworzenia niektórych urządzeń. Kupno fałszywej dokumentacji potwierdzającej przetworzenie odpowiedniej ilości starego sprzętu RTV lub AGD jest nawet dziesięć razy tańsze.
– Przetworzenie jednej tony telewizorów kosztuje około 200 zł. To właśnie utylizacja telewizorów, monitorów i lodówek jest najdroższa – mówi Mirosław Baściuk, dyrektor zarządzający Remondis Elektrorecykling. – Wiele firm i organizacji odzysku nie chce finansować przetwarzania tych odpadów – wyjaśnia.
Łukasz Kuligowski
Co się dzieje ze sprzętem, który został przetworzony tylko na papierze? Dlaczego możliwe są nieprawidłowości w zakresie utylizacji elektrosprzętu? W jaki sposób odbywa się weryfikacja sprawozdań? Co grozi firmom, które przedstawiają nieprawdziwe zaświadczenia o ilości przetworzonego sprzętu?
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 26.11.2009 (231) – str.B8
Pełna wersja wiadomości prawno-gospodarczych – czytaj na gazeta prawna.pl.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna 26.11.2009 (231)




