80 proc. firm zakładanych za środki UE nie bankrutuje
Wiadomości | Dotacje 2009-11-26 08:52:36
Artykuł archiwalny
Ten artykuł jest starszy niż 12 miesięcy.
Firmy dotowane przez UE mają o prawie 30 pkt. proc. wyższą tzw. przeżywalność niż pozostałe. Tak wynika z badania Instytutu Przedsiębiorczości i Rozwoju Regionalnego (IPiRR), do którego dotarł DGP. Instytut przebadał 434 firmy dotowane z UE. Dane są optymistyczne. 78,6 proc. firm, które powstały za dotację w latach 20052007, istnieje do dzisiaj. A z danych GUS wynika, że wskaźnik przeżycia firm dla całej gospodarki w analogicznym okresie wyniósł 50 proc.
Jak podkreśla Damian Dec, członek zarządu IPiRR, tempo rozwoju dotowanych firm było szybsze niż średnia dla całej gospodarki.
– 30 proc. z nich zwiększyła przychody o 100 proc. między pierwszym rokiem działalności a rokiem 2008, kiedy było wykonywane badanie – mówi Damian Dec.
Najwięcej firm przetrwało w przemyśle (prawie 90 proc.), obsłudze nieruchomości, informatyce, budownictwie i edukacji (wszystkie powyżej 80 proc.). Czyli tych, które pozwalają przedsiębiorcy już na starcie występować jako dostawca usług czy produktów o zasięgu ponadregionalnym. Natomiast na tle innych branż najgorzej wypadły firmy o zasięgu lokalnym działające w turystyce i gastronomii (ich wskaźnik przeżycia wyniósł nieco ponad 70 proc.).
Badanie pokazuje, że dla rozwoju firmy ważny jest nie tylko sam fakt jej dotowania, lecz także płynność przekazywania pomocy. 5 proc. badanych przedsiębiorców zbankrutowało w pierwszym roku działalności z powodu opóźnienia w przekazywaniu dotacji. Bardzo ważna dla kondycji była też płynność przekazywania tzw. wsparcia pomostowego.
Z czego wynikają opóźnienia w przekazywaniu funduszy? Dlaczego urzędy marszałkowskie lub wojewódzkie urzędy pracy nie wypłacają dotacji jednostkom pośredniczącym? Z jakiego powodu MRR jesienią miało problemy z przekazaniem środków regionom?
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 26.11.2009 (231) – str.B5
Pełna wersja wiadomości prawno-gospodarczych – czytaj na gazeta prawna.pl.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna 26.11.2009 (231)




