Nie kopiujcie naszego systemu pozwów zbiorowych
Wiadomości | Prawo 2009-10-14 10:13:42
Artykuł archiwalny
Ten artykuł jest starszy niż 12 miesięcy.
Rozmowa z Scévole de Cazotte, starszym dyrektorem Instytutu Reform Prawnych Izby Handlowej Stanów Zjednoczonych, absolwentem prawa Uniwersytetu w Paryżu.
Agnieszka Bobowska:
W Stanach Zjednoczonych książki i filmy o firmach uwikłanych w pozwy zbiorowe biją kasowe rekordy powodzenia. Na czym polega ten amerykański fenomen prawny?
Scévole de Cazotte:
Pozwy zbiorowe pozwalają na zebranie wielu skarg i wywieranie nacisku na stronę broniącą się. Początkowo zasada ta była wykorzystywana w bardzo prostych przypadkach, jak np. katastrofy lotnicze. Wszyscy pasażerowie występujący przed sądem byli w tej samej sytuacji. Środowisko biznesowe również wspierało tę inicjatywę. Przez ponad 20 lat sytuacja w Stanach była pod kontrolą. Skutki uboczne regulacji o pozwach zbiorowych doprowadziły jednak do tego, że obecnie nie jest to już ani proste, ani uczciwe rozwiązanie.
Czy nie jest to pewna forma szantażu wobec przedsiębiorców?
Obecnie w Stanach Zjednoczonych około 95 proc. spraw kończy się ugodą. Nie wydaje nam się, że jest to sprawiedliwe rozwiązanie. Nie jesteśmy przeciwko ugodom, wręcz przeciwnie. Jesteśmy tylko przeciwko systemowi, który powoduje, że firmy nie mają wyboru i muszą iść na ugodę.
W jakich sprawach pozwy zbiorowe są najczęściej wytaczane?
W Stanach Zjednoczonych nie ma sektora gospodarki, który nie byłby dotknięty systemem pozwów zbiorowych. Dużo spraw dotyczy produktów i usług konsumenckich. W ciągu ostatnich dwóch lat dramatycznie wzrosła liczba i wartość prywatnych pozwów zbiorowych dotyczących papierów wartościowych. Inwestorzy pozywają notowane na giełdzie spółki nawet za spadek cen akcji. Pozwy te nie mają na celu szukania zadośćuczynienia za oszustwa giełdowe, dotyczą tego, co normalnie dzieje się, gdy ktoś inwestuje na rynku akcji – ceny rosną i spadają. Obecnie system ten został przejęty przez agresywne pozwy, w których spółki muszą iść na ugodę, by zapobiec dalszej szkodzie na ich reputacji, spadkowi cen akcji i stabilności finansowej.
Przed czym przestrzegłby Scévole de Cazotte naszego ustawodawcę, który właśnie teraz pracuje nad ustawą pozwach zbiorowych? Jak zapobiec nadużyciom tego prawa? Czy niezależne finansowanie to powszechne rozwiązanie? Jakie może mieć konsekwencje dla samych stron? Czy wytaczanie pozwów zbiorowych jest opłacalne dla osób pokrzywdzonych?
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 14.10.2009 (201) – str. B10
Pełna wersja wiadomości prawno-gospodarczych – czytaj na gazeta prawna.pl.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna 14.10.2009 (201)




