Informacja

Warsztaty dla zarządzających: Innowacje Strategiczne narzędzia do prognozowania trendów rynkowych

» więcej

Kalendarz wydarzeń
Luty 2012
PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829    

Partnerzy

GARR SA
GAPP SA
FGRN SA

Nawet połowa polskich dostawców dla kolei może zniknąć z rynku


Wiadomości | Inwestycje 2009-06-18 11:51:18

Artykuł archiwalny
Ten artykuł jest starszy niż 12 miesięcy.

Rozmawiamy z Markiem Pawlikiem, wiceprezesem zarządu PKP Polskie Linie Kolejowe Walne zgromadzenie Europejskiego stowarzyszenia Przemysłu Kolejowego (UNIFE) po raz pierwszy odbyło się w Warszawie. Czy wybór miejsca ma znaczenie?

– Wybór miejsca nigdy nie jest przypadkowy. Spotkanie zbiegło się z poszerzaniem zakresu wspólnego rynku dla wyrobów i usług dla sektora kolejowego. Do tej pory liberalizacja rynku kolejowego postrzegana była przede wszystkim przez pryzmat wymagań technicznych, jakie muszą spełniać pociągi, aby mogły swobodnie poruszać się po Unii. Tymczasem regulacje wspólnotowe mają drugie dno, o wiele ważniejsze, o którym nie mówi się w ogóle. Chodzi o zasady handlu produktami i usługami kolejowymi.

Już obowiązują czy to dopiero planowane zmiany?
– Wspólny rynek dla wyrobów kolejowych wprowadzono w zakresie taboru towarowego i dla systemów bezpiecznej kontroli jazdy. W Polsce jesteśmy w przededniu rozstrzygnięcia przetargów na wyposażenie w te systemy pierwszych 330 km linii kolejowych. Jeszcze w tym roku państwa członkowskie przyjmą zasady wspólnego rynku w zakresie elementów i systemów dla budowy i modernizacji torów i zasilania trakcyjnego. To oznacza duże otwarcie rynku, a polska kolej to interesujący obszar dla firm z innych państw, bo stanowi połowę rynku nowych państw członkowskich Unii.

Jak to się przełoży na rynek produkcji urządzeń dla transportu kolejowego?
– Towary wyprodukowane i certyfikowane w jednym kraju automatycznie będą mogły być stosowane w innych krajach UE. Do tej pory wszystkie firmy produkujące na rzecz kolei dostosowywały się do wymogów krajowych, a teraz będą musiały produkować zgodnie z wymaganiami unijnymi, certyfikując swoje wyroby według norm zharmonizowanych. To zupełnie inny reżim, bo unifikacja techniczna dla potrzeb wspólnego rynku opiera się na tzw. wymaganiach zasadniczych. Wymaga się, np. żeby systemy i urządzenia były bezpieczne czy przyjazne dla środowiska i chociaż proponuje się pewne rozwiązania, to jednocześnie wiele szczegółowych decyzji pozostawia się przemysłowi. Uzyskując certyfikat unijny na swój wyrób, producent może go sprzedawać we wszystkich krajach UE, może też startować do przetargów w każdym państwie. Analizy wykazały, że po zniesieniu barier handlowych rynki krajowe mogą osiągnąć 30-proc. wzrost.

Czy nasze firmy są gotowe na te zmiany? Ile kosztuje przeprowadzenie certyfikacji unijnej? Jakie będą konsekwencje ewentualnego niedostosowania się polskich producentów do nowych wymagań?

Rozmawiała Beata Trochymiak

Więcej: Gazeta Prawna 18.06.2009 (117) – forsal.pl - str.A7

Pełna wersja wiadomości prawno-gospodarczych – czytaj na gazeta prawna.pl”.

Tagi: pkp transport
Opracowano we współpracy z:
Górnośląska Agencja Rozwoju Regionalnego SA
http://garr.pl
Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego
Logo PO KL Logo UE