Dodatki relokacyjne dla zwalnianych pracowników
Wiadomości | Dotacje 2009-05-29 09:42:27
Artykuł archiwalny
Ten artykuł jest starszy niż 12 miesięcy.
Zgodnie z propozycją Ministerstwa Rozwoju Regionalnego osoba zwolniona z pracy z związku z trudną sytuacją przedsiębiorstwa, która podejmie nową pracę co najmniej 50 km od dotychczasowego miejsca zamieszkania może uzyskać dodatek relokacyjny w wysokości sześciokrotnego zasiłku dla bezrobotnych.
Aby otrzymać 3,3 tys. brutto tak zwanego dodatku relokacyjnego oraz maksymalnie 4 tys. brutto dodatku motywacyjnego, trzeba mieć umowę o pracę z nowym pracodawcą na co najmniej 3 miesiące.
Nie może to być żadna umowa cywilnoprawna, czyli umowa-zlecenie i umowa o dzieło.
Dodatek motywacyjny ma być wypłacany pracownikom restrukturyzujących się przedsiębiorstw, którzy zdecydują się podjąć pracę gdzie indziej za niższe wynagrodzenie. Będzie to kwota równa trzykrotności różnicy pomiędzy starą a nową, niższą pensją, jednak nie więcej niż 4 tys. brutto.
Żeby zwolniony pracownik mógł taką pomoc otrzymać, będzie musiał być objęty programem unijnym realizowanym albo przez samego przedsiębiorcę, albo przez tzw. operatora. Może to być współpracująca z przedsiębiorcą agencja oferująca doradztwo i pośrednictwo pracy, organizacja pozarządowa albo samorząd lub powiatowy urząd pracy.
Z propozycji MRR będą mogły skorzystać jedynie osoby zwolnione z przyczyn zakładu pracy, nie wcześniej niż 6 miesięcy od daty przystąpienia do programu. Informacje o realizowanych programach unijnych w tym zakresie, w danym regionie, zainteresowani będą mogli otrzymać w urzędach marszałkowskich i wojewódzkich urzędach pracy.
Źródło: materiały prasowe
Zainteresowane osoby nie będą mogły skorzystać z tych dodatków w woj. Zachodniopomorskim ponieważ ich wyplata ruszy może w przyszłym roku. W tym nie maja na ten cel pieniedzy (stan na 08 2009). Niestety osoby, ktore straciły prace wczesniej i sa bezrobotne powyżej 6 miesięcy od momentu przystąpienia do programu nie będa mieć możliwości skorzystania z tej pożal sie Boże "pomocy państwa". Czy to moja wina, że styczniu 2009 w firmie w której pracowałem kilka lat były zwolnienia grupowe?
Tak naprawdę caly ten pakiet spóźniony jest co najmniej o 8 miesięcy. O kryzysie było wiadomo od jesieni, nie zrobiono nic. Co z bezrobotnymi którzy maja kredyt a pracę stracili nie po 01 07 2009 ale np. 02 01 2009? Pomoc Państwa w spłacie kredytu tym osobom nie przysluguje ..... dlaczego? Czy kryzys zaczął się 01 07 2009?
Najsmutniejsze jest to, że cała ta "elita" ma wszystkich bezrobotnych w pogardzie do czasu wyborów. Wtedy zaczną się "troszczyć", rozumieć nasze troski i problemy. Tylko, że tak jak wy teraz mnie, tak ja was będe mial w D... i na wybory nie idę. Wszyscy są niekompetentni. Do jednego wora te wszystkie partie i w Bałtyku utopić. To będzie nowy początek. Dobry początek dla Polski. To mówiłem ja .... D.C.C.




